Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 839 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

...Poza Ciszą...

....żadna wielka miłość nie umiera do końca.Możemy do niej strzelać
z pistoletu lub zamykać w najciemniejszych zakamarkach naszych serc,ale
Ona jest sprytniejsza-wie jak przeżyć.Potrafi znaleść sobie drogę do wolności i zaskoczyć nas,pojawiając się,kiedy jesteśmy już cholernie pewni,że umarła,albo,że przynajmniej leży bezpiecznie schowana,
pod stertami innych spraw....
                          
                                                         "Jonathan Carroll"


                 

oceń
9
1

komentarze (123) | dodaj komentarz

...Coś Magicznego...

                                   
                                      ....Spotkanie Dwóch....


Poznałem kiedyś anioła...
Był niczym powiew świeżego wiatru,
niczym wschód słońca po nieprzespanej nocy...
Siedziałem w samotności nad zwykłą rzeką i rozmyślałem o zwykłych rzeczach,gdy ni stąd ,ni zowąd obok mnie ktoś usiadł....
Jedyne co tak naprawde zobaczyłem to jej oczy...
...Były pełne uczucia...ale wypalonego uczucia.
Zapytała mnie czy w coś wierze...zanim zdołałem odpowiedzieć,
Ona dokończyła-jakby wogóle nie było to pytanie-bo ja nie wierze już w miłość....Chciałem ją wysłuchać,ale ona niechciała mówić....
Odpowiedziałem więc,że ja wierze w miłość...
Tłumaczyłem jej przez chwilę,co mam na myśli.
Ona tylko przytakła...Posiedzieliśmy chwile w milcze-niu.
Wsłuchaliśmy się w rzekę...
Powiedziałem jej wtedy historie o Fandorze i Nakate i o ich miłości...
Poczułem,że mnie słucha...więc mówiłem dalej...
Po dluższej chwili pojawił się uśmiech na jej twarzy...nagle ożyła!
Powiedziała tylko,że mam racje, i nie wolno przestać wierzyć w miłość!
Z pięknym i wyrazistym uśmiechem powiedziała, że chce mi coś pokazać...
Wstała chwyciła mnie za ręke i kazała biegnąć!...niewiem co to było za miejsce,ale było doprawdy piękne...zjawiskowe!
Biegnąc nie myślałem wcale.Nie czułem zmęczenia ani strachu.
Prowadziła mnie nieznajoma,swoim uśmiechem i spojrzeniem...
Nie odrywałem od niej wzroku...byłem jak zaczarowany...
Poczułem tylko delika-tność jej ust...szum w głowie...i szept-
Bądz dobry i nie zmieniaj się...Nagle wszystko znikło.
Otworzyłem oczy,znów siedziałem w milczeniu wsłuchany w szum wody.
Ale myślałem już tylko o niej...to był anioł ?...
Chcę w to wierzyć!
                         ....Szukam Go...
                                       ....I Kiedyś Znajdę...
              
                                                                          " Marcin"

oceń
6
0

komentarze (44) | dodaj komentarz

...Iskrzący Aniele...

Iskrzący Aniele,wierzyłam...
Ocaliłeś mnie,gdy tego potrzebowałam...
Zaślepiona wiarą...nie słyszałam,
Te wszystkie szepty,ostrzegały tak wyrażnie,
Widzę Anioły...
Zaprowadzę je do Twych drzwi...
Stąd nie ma już ucieczki.
Bez litości
Bez wyrzutów sumienia...ponieważ nadal pamiętam...
Uśmiech gdy mnie schwytałeś...

Zabrałeś me serce,
I okłamywałeś od początku.
Pokazałeś mi sny,
Pragnełam aby mogły stać się rzeczywistością...
Złamałeś obietnice...sprawiłeś,że uświadomiłam sobie...
Że to wszystko było jedynie kłamstwem...


Iskrzący Aniele...nie mogłam uwierzyć,
Twych mrocznych intencji...Twych uczuć do mnie...
Upadły Aniele...powiedz mi czemu?
Jaki jest powód rozdarcia w Twym oku?
Widzę Anioły...
Zaprowadze je do Twych drzwi...
Stąd nie ma już ucieczki.
Bez litości,
Bez wyrzutów sumienia...ponieważ nadal pamiętam...
Uśmiech gdy mnie schwytałeś...

Zabrałeś me serce,
I okłamywałeś od początku.
Pokazałeś mi sny,
Pragnełam aby mogły stać się rzeczywistością...
Złamałeś obietnice...sprawiłeś,że uświadomiłam sobie...
Że to wszystko było jedynie kłamstwem...
To mogło trwać wieki,
Teraz My dotarliśmy do końca...


Ten świat mógł Cię prześladować,
Lecz to nie daje Ci powodu...
Mogłeś wybrać inną drogę życia...

Uśmiech gdy mnie porwałeś...

Zabrałeś me serce,
I okłamywałeś od początku.
Pokazałeś mi sny,
Pragnełam aby mogły stać się rzeczywistością...
Złamałeś obietnice...sprawiłeś,że uświadomiłam sobie...
Że to wszystko było jedynie kłamstwem...
To mogło trwać wieki,
            ....Teraz My Dotarliśmy do Końca....

                                                     "Within Temptation"   
     http://pl.youtube.com/watch?v=VK9qfVQ4Z04


oceń
0
2

komentarze (19) | dodaj komentarz

...Dream On...

Wydawało mi się....
A może,działo się to naprawdę
Że widziałam Anioła...
A może to był zwykły człowiek
Powiedział,że na wszystko w życiu
jest miejsce i czas....
Potem zniknął?....
A może poprostu odszedł....

                                     "........."

oceń
1
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

...Rozmowa z Aniołem...

Aniele Mój...powiedz
Czy możesz schować Mnie w ramionach?
A w skrzydłach swych
Osuszyć znów moje łzy
Niewiele powiem Ci
Czujesz sam
W niebiosach łatwiej jest trwać
oddychać niebem
Tam zabierz Nas...

Aniele Mój....
Ty przecież mnie jedną masz
I Mnie ochronisz, za grzechy
Niech życie ukaże mnie
Ty przy mnie zawsze bądż
Choć wiem,me niebo daleko jest
Więc,nie wpuszczą jeszcze mnie
Jeszcze nie....

W ciemną noc,modlitwy krzyk...
Zostałeś tylko Ty
I deszcz na twarzy mej
W ciemną noc nie wierze już
Choć trzepot skrzydeł znów
Do snu kołysze mnie...

Aniele Mój....
Czasem nie wierze w Ciebie
W samą siebie też,wiary brak
Zraniłam wiele serc
Lecz nie opuszczaj mnie,
Czuję strach,że to nie ostatni raz
Popłynie czyjaś łza,gorzka łza....

                                       "Magda Femme"

         http://pl.youtube.com/watch?v=t3CU4svdTXE&feature=related


oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

...Wybór...

Pewien człowiek wiecznie czuł,się przygnębiony trudnościami życia.
Pewnego razu poskarżył się znanemu Mistrzowi życia duchowego.
-Nie mogę tak dłużej!
Życie stało sie nie do zniesienia...
Mistrz wziął garść popiołu i wrzucił do szklanki z kryształowo czystą wodą do picia,która stała przed nim i rzekł:
-To są Twoje cierpienia...
Woda w szklance zabrudziła sie ,zmętniała.
Mistrz wylał ją,i wziął garść popiołu tak jak poprzednim razem i rzucił ją w morze.
W jednej chwili popiół rozproszył się w morzu,a woda morska pozostała tak samo czysta jak przedtem.
-Widzisz?-zapytał mistrz
-Każdego ranka musisz zadecydować,czy masz być-
                      ....Szklanką Wody...
            
                   ...czy masz być-Morzem...
            
                                                         "Bruno Ferrero"


oceń
0
0

komentarze (83) | dodaj komentarz

...Noc...

Spotkałam noc,a ona tak piękna,spokojna była...
Choć nie chciałam mówic jej nic,
Płakać kazała...w łzach mój ból wyczytała...
W swoje ramiona mnie mocno wtuliła.
W niebo spojrzeć kazała...
Gwiazdy mi pokazała....
Spokojem mnie otuliła,
Tak, cicho,łagodnie mówiła...
-To w sobie odnajdziesz siłę,
Ona zawsze w twym sercu była...
A ja uwierzyłam w dni lepsze,
Tej nocy silniejsza byłam,
A rankiem słońcu z uśmiechem, się ukłoniłam....
Na noc czekając,by znowu mnie przytuliła,
Choć może jej wcale nie było...
A mi ,się to wszystko śniło,
Wierzyłam... w to, o czym mówiła....
           ....W Twym Sercu zawarta jest Siła...
          
Wiem,że prawdę mówiła,bo czy słyszał ktoś ,aby...
              .....Noc się, kiedykolwiek myliła....
                              
                                                        "Myśli Moje"

oceń
1
0

komentarze (50) | dodaj komentarz

...Kobieta...

Kiedy Pan stworzył Kobietę,był to już 6-ty dzień pracy i w dodatku po godzinach.
Pojawił się Anioł i zapytał:
-Czemu tyle czasu Ci to zajmuje Panie ?
Pan mu odpowiedział:
-Widziałeś zamówienie...???
Musi być całkowicie zmywalna,ale nie plastikowa,
Ma 200 ruchomych części,wszystkie wymienne,
Działa na kawie i resztkach jedzenia.
Ma łono,w którym się mieści 2 dzieci na raz,
Ma pocałunek,który leczy każdą rzecz,
Od startego kolana do złamanego serca...
Anioł starał się powstrzymać Pana:
-To jest za dużo pracy na jeden dzień,lepiej poczekać
ze skończeniem do jutra...
-Nie mogę-powiedział Pan
Jestem tak blisko skończenia tego dzieła,które jest tak bliskie memu sercu.
Anioł zbliżył się i dotknoł kobiety:
-Ale zrobiłeś ją taką miękką,Panie ?
-Ona jest miękka,ale zrobiłem ją także twardą,
Nawet nie wiesz,ile może znieść lub osiągnąć...
-Będzie myśleć ?-zapytał Anioł (szowinistyczna świnia z tego Anioła:)
Pan odpowiedział:
-Nie tylko będzie myśleć,ale rozumować i negocjować
Anioł zauważył coś,zbliżył się i dotknoł policzka kobiety...
-Wydaje mi się,że ten model ma skazę.
Powiedziałem Ci Panie,że starałeś się dać za wiele rzeczy.
-To nie skaza-sprzeciwił sie Pan,
-To łza...
-A po co cą łzy ?-zapytał Anioł
Pan odpowiedział:
-Łza to forma,która ona wyraża swoją radość,wstyd,rozczarowanie,samotność,ból i dumę oraz smutek...
Anioł był pod wrażeniem,
-Jesteś Panie geniuszem,pomyślałeś o wszystkim to prawda ,że kobiety są zdumiewające....
-Kobiety maja siłę,która zdumiewa mężczyzn.
Mają dzieci,przezwyciężają trudności,dzwigają ciężary ale obstają przy szczęściu,miłości,dobroci,radości...
Uśmiechają się,kiedy chcą krzyczeć,spiewają kiedy chcą płakać,płaczą kiedy są szczęśliwe i śmieją się kiedy są smutne...
Walczą o to w co wierzą,kochają bezwarunkowo,
Płaczą kiedy ich dzieci osiągają sukcesy.
Łamie się im serce,kiedy umiera przyjaciel,
Cierpią,kiedy tracą członka rodziny,ale są silne,kiedy nie ma skąd wziąść siły...
Wiedzą,że objęcie i pocałunek może uzdrowić zranione serce,serce kobiety jest tym,co powoduje,że świat się kręci...
-Tak -odpowiedział Aniołowi Pan-
        .....Serce Kobiety Jest Zadziwiające....
                
                                                        "Autor Nieznany"

Myślę,że autor tej opowieści zapomniał dodać pewnego szczegółu,o którym My Kobiety doskonale wiemy.
Nie dodał ,że podczas stworzenia Kobiety,po cichu i sprytnie do sali produkcji Pana,wkradł się Diabeł,który
              ...Dodał Nam coś od siebie;););)...
         

oceń
1
0

komentarze (38) | dodaj komentarz

...Gdzieś we Wszechświecie...

A Bogowie graja w kości i nie pytają wcale,czy chesz przyłączyć się do gry.Jest im obojętne,że właśnie porzuciłeś kogoś,dom,pracę,karierę czy marzenia.
Bogowie kpią sobie z Twojego poukładanego życia,w którym każde pragnienie można osiągnąć wytężoną pracą i wytrwałością.Bogowie nie przejmują się zbytnio naszymi planami na przyszłość,ani oczekiwaniami....
Gdzieś we wszechświecie rzucają kości,i przypadkiem wypada Twoja kolej...
I odtąd zwyciężyć lub przegrać-
             ....To Tylko Kwestia Szczęścia....
            
                                                             "Paulo Coelho"

oceń
0
0

komentarze (32) | dodaj komentarz

...Anielskie Drogi...

Stała nieruchomo wpatrzona w uciekający czas
Tam w oddali życie biegło swoim torem,
Spokojnie,beztrosko...
Ona tak bardzo zagubiona,wciąż na rozstaju dróg...
Po raz ostatni wtuliła się w skrzydła swojego Anioła,
Którego kochała,jak bardzo teraz zrozumiała...
Zmęczona wojną pomiędzy jej sercem i rozumem,
Nie mogła tu trwać dłużej...
Jej skrzydła stawały się bezsilne,
Brak im było odwagi do wzlotu,traciła siebie...
Miała dobre kochane serce,które już tylko raniło,
Okryte ciężką skorupą niepewności i strachu,
Coraz słabiej biło,coraz ciszej swój rytm tłoczyło...
W duszy pękło to co kochała,a łzy cicho spływały
Po jej smutnej zatroskanej twarzy...
Zajrzała w głąb siebie,nie było tam już nic z tego Anioła
Jakim była, a może się myliła...
Skrzydlate ulotne szczęście podarowała niebu,w które
wpatrywała się przez kryształowe słone łzy.
Zostawiając przeszłość,żegnając się z terazniejszością,
Cichutko odchodziła w stronę swojej pustej drogi...
Życząc szczęścia Aniołowi,który ją kochać nauczył,
Okryta pokorą oddawała jego miłość w nieznane jeszcze
Inne dobre dłonie,których On sam poznać nie chciał.
Musiała pozwolić mu odejść,pozwolić mu się wzbić....
Nie potrafiła tylko wytłumaczyć sercu,że tak musi się stać
Które tęsknie łkało... krzyczało, rozum ściskało by w końcu ucichł i żyć mu w szczęściu pozwolił...
Lecz,rozum był silniejszy i krzyk ten zagłuszył,
Nie słuchał serca ,nie słuchał duszy.....
Wiedziała,że będzie tu często powracać,aby ukoić
Ten ból i cicho zapłakać,by spoglądać na to życie płynące
W oddali spokojne,beztroskie,wspomnieniami się otulić...
Jakaś część jej,zawsze tam będzie trwała,
Bo to,tu opuściła to co było dla niej Najpiękniejsze,najszczersze,najprawdziwsze...
Zostawiając przeszłość,żegnająć się z terazniejszością,
Odwracając twarz,aby Anioł nie widział już jej łez
których sie wstydziła,bo przecież silnym Aniołem była...
Cichutko odeszła w strone swojej pustej drogi,
A na jej początku Samotność już na nią czekała,
Pokornie jej dłoń delikatną podała...w ciszę wtuliła.
Wierzyła,że jeszcze tu kiedyś powróci...,
Z uśmiechem na twarzy,miłością,pewnością i
Głośnym biciem silnego serca.
Nadzieje odchodząc ze sobą zabrała,że
Spotka tu wtedy Anioła,którego tak bardzo kochała....
Wiatr jej ślady posłusznie zatarł,
Szum drzew ich myśli zapisał w konarach,
A niebo kłaniając się Aniołowi mówiło,
-Ona odeszła,zapomnij...
          -To Ci się śniło...
                  ...Takiego Anioła Tu Nigdy Nie Było...
            
                                                                   "Myśli Moje"

oceń
0
0

komentarze (35) | dodaj komentarz

...Ona...

Skromna,daleka od wyniosłości
Cicha,skulona a jednak- słychać,
Czasem jej rozpaczliwy krzyk...
Ktoś mówi-"Kochana"...
A Ona-tak bardzo ranić potrafi.
Zagubiona w drogach życia,
Innym dłoń podaje...
W samotności słaba,krucha jak porcelanowa laleczka,
Wśród ludzi silna i niezależna...
Ona-wiarą okryta,swych marzeń dotyka,
Do nadziei cichutko przytulona...
Ona-w szczerą miłość jest ubrana,
Tak rzadko się uśmiecha...
Zawsze smutne oczy ma,
Często płacze...ONA...
                             ....Dusza Moja...
                 
                                                               "Myśli Moje"



oceń
2
0

komentarze (26) | dodaj komentarz

...Miłość...

Miłość cierpliwa jest
Łaskawa jest...
Miłość nie zazdrości,
Nie szuka poklasku.
Nie unosi się pychą,
Nie dopuszcza się bezwstydu,
Nie szuka swego...
Nie unosi się gniewem,
Nie pamięta złego.
Nie cieszy się z niesprawiedliwości,
Lecz współweseli z prawdą.
Wszystko znosi...
Wszystkiemu wierzy,
We wszystkim pokłada nadzieję.
Wszystko przetrzyma...
             ....Miłość Nigdy Nie Ustaje...
        

oceń
0
0

komentarze (33) | dodaj komentarz

...Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku...

Niech Boże Dziecię witane przez chóry Aniołów
Ubogich pasterzy i Pokornych mędrców,we wnętrzu
Wszystkich serc jak w Betlejem-rodzi Pokój...
Abyśmy mieli żywą Wiarę
Mocną nadzieję
Prwadziwą Miłość.
Niech Boża Dziecina błogosławi Wam przez
                 Cały Nowy Rok 2007

oceń
0
1

komentarze (43) | dodaj komentarz

...Przeznaczenie...

Dawno temu był sobie człowiek,który nie chciał
mieć własnego Anioła Stróża.
I robił wszystko,aby się go pozbyć...
Kąpał się w najgłębszych jeziorach,
Wystawiał na błyskawice,
Błądził w nagłębszych lasach...
Zawsze w ostatniej chwili czyjaś dłoń wyławiała go z zimnej wody,wyprowadzała z ciemności
Chroniła przed piorunami...
Anioł przychodził do niego w snach,
Błyszczący i pewny siebie.
"Ja jestem,tak jak byłem i będę dopóki świat się
nie skończy"-powtarzał
Pewnego dnia człowiek wszedł na najwyższą góre
świata i skoczył......
Lecąc w dół pomyślał ,że nareszcie pozbędzie się swojego Anioła i już go nikt nie ochroni.
Nagle zauważył,że przestał spadać i unosi się w powietrzu
-Chyba fruwam !!!-powiedział na głos,po raz pierwszy z uśmiechem na twarzy,że nie spadł.
-Fruwamy!!!!-poprawił go Anioł,który trzymał go mocno w swoich objęciach.
-Po co to wszystko???-zapytał wtedy człowiek
-Po to,aby Ci pokazać,że możesz się mnie pozbyć
Tylko wtedy ,kiedy nadejdzie na to
odpowiedni czas-odpowiedział Anioł.
-Ale ja juz niechce ,się Ciebie pozbyć!!!
I pomyślał o cudownym uczuciu latania
-I o jaki czas Ci chodzi-zapytał gorączkowo
Zaniepokojony człowiek...????

                             Czas Przeznaczenia
                                       -odpowiedział Anioł
                            I puścił Człowieka..................

                                                              "Autor Nieznany"

oceń
0
0

komentarze (32) | dodaj komentarz

...Deszczem Skropione....

Prosta brukowana droga,
Potykam się na niej czasami....
Otrzepuje serce z krzywd ludzich,
Skaleczone znów puste dłonie,
Pokrywam bandażem nadzieji.
Wiary dodaje stojąca przy drodze Brzoza...
Jest słaba,spokojna jak Ja,
Jej delikatne,skropione deszczem listki
Szumią o tym,że czas już przed siebie dalej iść...
Anielskim skrzydłem ocieram kolejną łze,
Która cichutko spływa po moim policzku...
Spoglądam w niebo,a ono otula mnie swoim błekitem
Zranione pióra,głaszczą promienie słoneczne...
Przestało padać-wyszeptał wiatr,
Już czas abyś dalej szła....
         ...W strone swojego szczęścia...
  .....W strone Swojego Kawałka Nieba....
       
                                                            "Myśli Moje"


oceń
0
0

komentarze (31) | dodaj komentarz

....Dziękuję....

Pragnę gorąco podziękować Wszystkim którzy komentują  i czytają Mojego bloga.
Otrzymałam wiele ciepłych słów z Waszej strony,
które naprawde wiele znaczą.
Za Waszym pośrednictwem także
Mój blog znalazł się w dziale "Polecane Blogi"
Cieszę się,że czujecie się ciepło na tej stronie i
postaram się tworzyć ją tak aby tak pozostało.
Często prosicie o przesłanie obrazków,
teraz Możecie je wszystkie sobie już skopiować
Usunełam blokade kopiowania.
Obiecuje odwiedzić każdy pozostawiony adres bloga,
Choć czasem to trwa,niestety z powodu braku czasu
A nie chęci...Czasem otrzymuje adresy,
Na które niestety nie moge wejść z powodu braku dostępu...niewiem dlaczego....być może to wina WP.
Dziękuje za każdy komentarz i każdy wpis,
Każde napisane Wasze słowo jest dla mnie bardzo Cenne...Dziękuje jeszcze raz za wszystko i Życzę
Miłego czytania oraz wielu ciepłych słów na Waszych Blogach....
             
                                                    Pozdrawiam Serdecznie
                                                           rommantyczna




oceń
0
0

komentarze (29) | dodaj komentarz

....Paletą Barw....

Błękitem swojej cierpliwości,
Namaluj mi Moje niebo...
Abym zawsze czuła spokój,
Ilekroć na nie spojrzę...
Niewinną Bielą Twej czułości
Namaluj zimną i mrożną Zime...
Abym nigdy nie zmarzła,
Tańcząc,uśmiechając się do Ciebie,
W płatkach śniegu....
Ciepłą zielenią Twojej troski,
Narysuj mi bezpieczny kawałek ziemi...
Abym,mogła sie tam schronić,
Gdy poczuje strach...
Brązem naszkicuj studnie...
Pełną Twej wiary,
Abym mogła z niej pić,
Gdy dokucza zwątpienie...
Stalowym kolorem narysuj wieże,
Silną,stabilną...
Abym zawsze spoglądając na nią,
Nie bała się przyszłości...
Czarnym,zamaluj wszystkie niewiadome,
Które nie pozwalają mi stać się odważną...
Szarym kolorem narysuj podmuch wiatru,
Który zawsze pomoże mi wzlecieć
Ilekroć upadne...
Oliwkowym zamaluj rany na skrzydłach,
Abym,nie pamiętała bólu,
Skaleczonych piór...
Tło wszystkich rysunków,
Pokryj gorącą Czerwienią Twojej miłości...
Abym zawsze się czuła kochana.
Podpisz się,sercem pełnym dobroci,
Abym zawsze pamiętała,że
Warto o nie walczyć....
Na samym końcu rozrzuć kredki,
Podaj mi swoją dłoń...
I powiedz......
        .....Jak Bardzo Mnie Kochasz....
       
A potem Ja, pokoloruje najpiękniej jak potrafie
   ....Wszystkie Nasze Marzenia....

                                                             "Myśli Moje"

    

oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

...10 miesiąc na nie Moim kawałku Ziemi....

Tęsknota....
Odzywa się coraz częściej,
Coraz częściej przypomina ukochane twarze,
Boli dotkliwiej....
Sprawia ,że obrazy stają się bardziej wyrażne,
Chwile razem spędzone,coraz częściej,
Pojawiają się gdy zamykam oczy i czegoś tu brak...
"Was"...tak bliskich mi osób o szczerych i Kochanych
                       -serduszkach-
 
Są serca twarde i zimne jak lód,
Są dłonie zimne które nigdy nie czują miłości,
Są echa słów których , usłyszeć nie potrafisz,
Są słowa które raz wypowiedziane szeptem,
Tkwią w twojej pamięci na zawsze....
Jest cisza w której nie potrafisz odnaleść swoich myśli,
I hałas w którym potrafisz kochać,
Są łzy które,niszczą Twój cel życia...
I takie które są lekkością Twą,
Gdy spływają po czyimś ramieniu.
Są ludzie co mają wielkie ciepłe serca
O których się nigdy nie zapomina......
   O których zawsze się walczy,
     I z łzą tęsknoty w oku....
 ...Ciepło się ich wspomina...

                                                         "Myśli Moje"

oceń
0
0

komentarze (24) | dodaj komentarz

...Dziękuję,że Pamiętasz...

Dzwon w przy cmentarnej kaplicy wybijał 20:00
Na cmentarzu robiło się coraz puściej.
Ludzie powoli rozchodzili się do swoich domów,
Jeszcze gdzie nie gdzie zapalały się nowe światełka pamięci i pojawiały się nowe kwiaty.
Cmentarz cichł okryty purpurowym niebiem...
Na jednej z alejek na małej ławeczce siedziała Ona
Wtulona w swój jesienny płaszcz,
Wpatrzona w marmurową płyte z jego imieniem i nazwiskiem i datą której nigdy nie zapomni...
Datą jego śmierci...Dzień który zabrał wszystko...
Wpatrując się w mały płomień świecy przypominała sobie ich ostatnie Wszystkich Świętych...
Jeszcze razem wtedy wtuleni w siebie przechadzali się po alejach tego cmentarza, razem zapalali światełka pamięci na grobach znajomych i bliskich im osób...Pamiętała...
Powiedział wtedy tuląc ją do siebie niby do żartu niby na serio słowa których nie zapomniała-
-A gdyby mnie kiedyś zabrakło i będę miał swój grób,
A Ty przyjdziesz do mnie,Ja będę tam na Ciebie czekał...
Po to aby Ci powiedzieć jak bardzo Cię kocham i aby,
Cię przytulić tak jak dziś.......
Wtedy nie brała tych słów do serca dziś wierzyła 
Tylko w te słowa ,nic więcej się nie liczyło...
Gdyby wtedy wiedziała co stanie się nie spełna
trzy miesiące pożniej....
Miał wypadek drogowy,zmarł na miejscu,
Tak poprostu bez pożegnania,bez ostatniego pocałunku na dobranoc,bez ostatniego słowa żegnaj i Kocham Cię...
Wtedy gdy odszedł te słowa które wypowiedział wtedy na cmentarzu były dla niej najważniejsze.
Wyczekiwała daty 1 Listopada tak jakby to miał być,
Najważniejszy dzień w jej już bezsensownym życiu bez Niego,bez wspólnych marzeń,bez Jego miłości...
Tego dnia Jego grób wyglądał inaczej ,
Zazwyczaj kazdego dnia przynosiła mu polne kwiaty,
Przypominała sobie wtedy ich wspólne spacery..
Dziś kupiła białe róże i żółte chryzantemy,
Zapaliła mnóstwo świec aby oświetlić mu droge do niej,
Aby nie zabłądził......
Z samego rana z nadzieją w sercu,że go zobaczy,że go usłyszy...przyszła i czekała,wspominając to co najpiękniejsze,jego kochane oczy i ciepłe dłonie...
Nie czuła listopadowego zimna,nie słyszała opadających liści,nie czuła podmuchu wiatru który dziś wiał inaczej...
Ani kropel deszczu,które spływały po jej policzkach mieszając się z jej łzami....
Wybiła 21:00,On nie przyszedł,nie przytulił,nie powiedział Jak bardzo ją Kocha.......
Wszystko na nic myślała odchodząc,jestem nikim bez Ciebie,Twoje słowa były nadzieją ,były sensem życia...
A dziś wszystko uleciało,odeszło jak Ty,tak poprostu...
Ze łzami w oczach spojrzała ostatni raz na marmurową płyte i wyszeptała... Kocham Cię,pewnie zapomniałeś....
Ze spuszczoną głową,łykając cholerne łzy mijała
kolejne ulice zastanawiając się jak ma dalej żyć,
Dla kogo i po co??? sama była zła na siebie że wierzyła,że
On się pojawi,że miała nadzieje...
-Jestem samotną idiotką krzyczała w myślach,
Dlaczego mnie tu zostawiłeś???Po co żyje....???
Boże dlaczego mi go zabrałeś????
Zmęczona zmarżnięta zasneła,pogrążona w smutku,
okryta w wspomnienia i i myśli beznadziei...
Gdzieś pomiędzy jawą a snem usłyszała jego kroki,
i jego cichy spokojny oddech,chciała go zobaczyć lecz,
nie mogła się odwrócić,nachylił się nad nią i wyszeptał 
słowa na które tak czekała..Kocham Cię i Dziękuje...
-Czekałam na Ciebie,tak bardzo wierzyłam,że przyjdziesz,dlaczego Cię nie było...Mój Ukochany...
I za co mi dziękujesz...???
Byłem Kochanie ,byłem tam cały dzień wraz z Tobą
Patrzyłem na Twoje niebieskie smutne oczy,
Tuliłem Cię do siebie tak jak obiecałem...Byłem wiatrem,
Siedziałem z Tobą na tej samej ławce...Byłem liściem,
Głaskałem po policzku,ocierając łzy...Byłem deszczem,
Mówiłem "Kocham"zdmuchując płomień świec byś usłyszała...
A teraz jestem tu po to,aby Ci podziękować,że pamiętasz i ,że pamiętałaś,że wierzyłaś i wierzyć chciałaś..
Po to abyś zrozumiała,że zawsze jestem przy Tobie....
On odszedł,Ona budząc się z jakże pięknego snu,
Nie czuła się już tak samotna,usmiechneła się czule do
Jego fotografi i powiedziała-
-Ide do Ciebie Kochany,zapalić kolejną swiece,poprawić
Kwiaty i jeszcze raz Cię poczuć i usłyszeć...
                  
Każde z Nas stojąc nad grobem ukochanych i bliskich Nam
Osób niech wsłucha się, w to słowo "Kocham Cię i
             ....Dziękuję,że Pamiętasz....

                                                            "Myśli Moje" 
   


 


oceń
1
0

komentarze (34) | dodaj komentarz

...Zrozumieć Kobiete....

Mężczyzna spaceruje Kalifornijską plażą,
pogrążony w głębokiej modlitwie.
Nagle przemówił głośno:
-Panie Boże spełnij jedno moje życzenie
I usłyszał głos Boga:
-Ponieważ zawsze chodziłeś moimi drogami,
Spełnię Twoje życzenie.
Mężczyzna poprosił:
-Zbuduj dla mnie most na Hawaje,żebym mógł
tam jeżdzić samochodem,kiedy tylko zechce.
Bóg odpowiedział:
-Twoje życzenie jest bardzo materialistyczne
Pomyśl logicznie,jak wielkich nakładów,
wymaga takie przedsięwzięcie.
Ile betonu,stali...
Rzecz jasna,mogę to zrobić,ale trudno znaleść
usprawiedliwienie dla takiej prośby.
Może wymyśliłbyś inne życzenie,które
bardziej oddawałoby mi chwałę...???
Mężczyzna długo się zastanawiał i w końcu odrzekł-
Dobrze Panie Boże,w takim razie chciałbym być
w stanie zrozumieć kobiety.
Chciałbym,wiedzieć co one czują w głębi duszy,
Co myślą kiedy nie odzwywają sie do mnie,
Albo kiedy płaczą...
O co tak naprawde im chodzi,kiedy na moje pytanie
-Co Ci jest?-odpowiadają-a nic
I chciałbym wiedzieć,jak moge uczynić,
Kobietę naprawde szczęśliwą.
Po kilku minutach ciszy Bóg odpowiedział:

-Chcesz dwa,czy trzy pasy ruchu na tym moście...?????


                                                          "Autor Nieznany"

oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

...Moja Jesień Ukochana...

Dotyka mnie lekko chłodnym wiatrem,
Bawi się figlarnie moimi włosami...
Czasem liście suszone na drodze,
Zabawnie poukładane zostawi...
Kasztany podsuwa w moje kieszenie
Z nadzieją,że się do niej uśmiechne,
I,że zdanie o niej zmienie...
Gdy wraz z nią smutek i zaduma przychodzi,
Ona próbuje mnie sobą zaskoczyć...
Abym choć troche ją polubiła,
Abym choć na jedną chwile,się nią zauroczyła.
....Moja Jesień Ukochana....
W suche liście przyodziana,
Wiatrem szortkim okryta...
Tak bardzo się chce mi przypodobać.
Moje smutki jesienne ukryć,
Gdzieś w konarach dębu je schować...
...Moja Jesień Ukochana...
W krople deszczu przyodziana,
Wiem ,że jesteś piękna,
W jesienne kolory ubrana,
I jesteś przezemnie bardzo lubiana.
Choć mało widać mojego uśmiechu,
A twarz moja jest zatroskana...
Zawsze każdego roku,
Jesteś przezemnie czule witana.
A wiesz dlaczego...?
Bo kiedy przychodzisz,zadumą i ciszą okrywasz,
Znajduje czas na to by Bogu podziękować...
Za to,że nadal tu jestem...
Że w zdrowiu Cię mogę przywitać,
Za to,znów zobaczyć Cię mogę...
I za to,że chcesz mi się przypodobać,
Jesienne smutki Moje.... po raz kolejny,
W konarach dębu chcesz schować.....
          
                                                           "Myśli Moje"







oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

...Amorek....

Jak w każdy Wtorek...
Pewien Amorek,ze szkoły wracał.
Zwykle z uśmiechem,zwykle pospiechem,
A dziś nie bardzo humorek dogadzał...
Wcale mu się tego dnia nie śpieszylo,
Usiadł zmęczony na jednej z chmurek,
Był zły,nerwowy na ludzi z niebios
Spoglądał nie miło...Co mu sie stało???
Co go zmieniło...?
Otóż dziś na lekcji Miłości,
Wtedy gdy Amorek z
Kumplem chciał pograć sobie w kości...
Profesor do odpowiedzi go zawołał,
Pytania na temat czułości zadawał...
-Jak ludzie sobie ją okazują ?
-Co wtedy myślą ?
-Co wtedy czują ?
Amorek przypominał sobie ludzi,
Którzy się kochają.....
W nich ściągi szukając,
Bo przecież oni się na tym najlepiej znają!
Niestety nie znalazł w nich odpowiedzi,
Dlatego teraz taki zły, wręcz wściekły siedzi.
Pała w dzienniku się pojawiła...
Oj Ludzie Kochani...!!!
-Gdzie Wasza miłość???...Gdzie się zgubiła???
Przez Was rozmowa w domu nie będzie miła!!!
Grożąc paluszkiem- krzyczał Amorek,
...Żeby mi to był ostatni taki Wtorek....!!!!!                   "Myśli Moje"
         






oceń
0
0

komentarze (32) | dodaj komentarz

....My....

W półcieniu Anioł skaleczony,
Cicho liczy swoje łzy.
Chciał dobrze,nie wyszło...
W rozbitych cześciach marzeń,
Raniąc dłonie,z nadzieją próbuje,
Poskładać w całość to co się tak nagle rozsypało...
Kurczowo ściska w dłoni znalezioną litere"M"
Podchodzę cicho do zranionego Anioła,
Kalecząc stopy,na potłuczonych marzeniach...
Nachylam się nad nim,ocieram słone łzy.
Szeptam-...Aniołku,przestań szukać...
Choć masz już litere"M",nie znajdziesz litery"Y"...
Ktoś kto nie wart Miłości Twej...
Odchodząc,zabrał ze sobą część słowa którego szukasz,
                       .....MY.....
          
                                                               "Myśli Moje"


oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

........Wiem.........

Wiem,że są w życiu chwile ciężkie i złe,gdy
Smutek przygniata niczemu niewinne serce
Które ostatkiem sił pyta ...po co to wszystko???
Wiem,że są momenty gdy kielich goryczy,
Nie mieści już więcej słonych łez...
Przewracasz go w gniewie i krzywdy
Z siebie wylewasz..ten ból,ten żal....
Wtedy bać się przestajesz,
Siły wraz z mapą trasy,
Na drogę od Boga dostajesz.
Aureole i skrzydła jako
Bagaż podręczny zabierasz...
Okryta w swoje marzenia,pragnienia...
Z jeszcze cięższym krzyżem,
Przez tych którzy ranili....
Na przekór wszystkim i wszystkiemu...
.....Odwracasz się- 
                       ....Poprostu odchodzisz.....
               
Pamiętaj jednak,że czasem wracasz...
Z pustym kielichem goryczy,
Który znów łzami napełnisz....
                     Wracasz,gdy ....Kochasz!!!

                                                                  "Myśli Moje"

oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

...Trzeba Marzyć...

Trzeba marzyć....
Żeby coś,się zdarzyło
Żeby mogło sie zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć....
Zamiast dmuchać na zimne
Na gorącym się sparzyć
Z deszczu pobiec pod rynnę
Trzeba marzyć...
Gdy spadają jak liście
Kartki dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście
Trzeba marzyć....
W chłodnej,pustej godzinie
Na swój los się odważyć
Nim Twe szczęście Cię minie
Trzeba marzyć...
W rytmie wietrznej tęsknoty
Wraca fala do plaży
Ty pamiętaj wciąż o tym
Trzeba marzyć...
Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
....Trzeba Marzyć.....
                         "Autor Nieznany"

oceń
0
0

komentarze (24) | dodaj komentarz

...A Gdybym tak....

A Gdybym tak,Aniołem choć jeden raz była,
Na skrzydłach lekkich pod niebo się wzbiła...
Z wiatrem walca tańczyła,
Tylko dobre sny śniła....
A nocą na księżycu siadała,
Bajki na dobranoc mu opowiadała...
Gwiazdy wraz z nim liczyła,
Puchem chmur się z nimi bawiła...
A gdy już księżyc i gwiazdy,do snu bym ukołysała,
-Wraz z Bogiem dla Was Ludzi...
            ....Spokojne,Szczęśliwe Sny Układała...
          
                                                        "Myśli Moje"

oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

...W Obcych Marzeniach... Zatraceni....

Razu pewnego człowiek Anioła,
Pytał,jak krzywdy ludzkie wybaczać.
I jakie rany zadane bolą najbardziej...
Anioł popatrzył w niebo,zamyślił się na chwile,
Przytulił człowieka i rzekł-
-Wiesz,ludzie ranili i ranić będą,akurat to zło,
Nigdy nie stanie się legendą...
Gdy czasem przeglądam ich dusze,niestety
Widzę ich krzywdy,tak wielu cierpi,przeżywa katusze.
Nie ważne jest to czy to zło całe,teraz się dzieje
Czy dawno się wydarzyło,ważne jest to ,że jest lub było.
Ból i rany są takie same ich smutne dusze i serca złamane
Niestety są to ciosy najczęściej,przez najbliższe im osoby zadane......niestety za to że są kochane.
Nie raz gdy w ich dusze patrze,sam siły trace,
Przytulam się do nich i z nimi płacze....
Pomimo tych ran z którymi żyją,zapomnieć się strają,
I choć ból jest potworny...Wybaczają...
A tylko dlatego,że tych którzy ranili nadal mocno kochają.
Czasem pytam Boga po co to wybawienie...???
Gdy słysze szept duszy tego co ranił-
-...I tak się nie zmienię!!!,i nie patrząc na kochających cierpienie,czyniąc zło,nawet o nie, nie prosząc czekają ,na Wybaczenie...niszczą kolejne ich wersy życia,chociaż tak mało niektórym zostało do przeżycia...
Patrząc tak na to wszystko z boku,złoszcze się strasznie i łzy wylewam,i nawet czasem na Boga się gniewam,że tak
Ludżmi poniewierać pozwala,bo przecież mógłby coś,
Zrobić ,coś zmienić,zło na dobro w tych duszach zamienić!
A On nie robi nic tylko patrzy i ciężkim piórem,
Scenariusz ich życia kreśli....
Pytałem kiedyś co piszesz Mój Panie...???
Życia ludzkie i o nich opowiadanie...
A każdy człowiek swoją ma strone w tej starej Księdze
Życia ludzkiego,nie pytaj dlaczego w nich tyle złego...
Kiedyś zobaczysz,kiedyś zrozumiesz,
...To czego dziś  pojąć nie umiesz...
I wiesz,człowieku po latach wielu,
Gdy patrzę na ludzi tak bardzo mi znanych,
Rozumiem już słowa przez Boga wypowiedziane...
Dziś ten co ranił,błaga o miłość,a ten co kochał............
No właśnie,...A ten co kochał,wybacza i kocha nadal,
Choć dusza jego,juz nie ta sama,jakby nie jego,
Jakby dawno zapomniana...bez marzeń,pragnień,
Zajęty Innymi ludżmi ,swoim marzeniom spełnić się nie pozwolił...
I to jest największą krzywdą człowieka....
Chce kochać,kocha,cierpi i czeka,
Gdy to czego chciał od życia dostaje,bojąc się krzywd
Ludzich ponownych,na jednej z dróg zagubiony zostaje.
I pomimo tego,że Bóg do zmiany daje im szans tak wiele,
Ja słyszę w ich duszy tylko smutne słowa-
-Boję się...przecież jest już za póżno aby zacząć coś,
Dla siebie od nowa.....
Zapominają o swoim istnieniu i o tym,jak wiele w
Życiu marzeń mieli,jak bardzo kiedyś spełnić je chcieli...
Anioł przycichł na chwile,przytulił mocniej człowieka,
który pytania zadawał....
A Anioł,jego dusze czytał i z jego duszy na pytania mu odpowiadał,choć człowiek sobie z tego sprawy nie zdawał.
On też tak postąpił życiem swoim,dla innych żył,
I cudzych marzeń bronił....
Kochał ,wybaczał,a czas uciekał,a teraz gdy myśli,
O swoich marzeniach,samotny,zmęczony niechce nic zmieniać...Zrozumiał,że innych uszczęśliwiając,
Sam swoje szczęście zatracił i choć Bóg,szans tak wiele
Mu dawał,on je wszystkie zaprzepaścił.....
Anioł spojrzał raz jeszcze w dusze człowieka,a w niej
Nadzieja sie tliła...
Widział,że człowiek na ostatnią szanse czeka,
A sam usłyszał głos Pana swego....
-...Chociaż miałem już kończyć opowiadanie życia
Człowieka tego...Daję mu szanse ostatnią,dopisze jeszcze
kilka długich szczęśliwych wersów,do scenariusza
Życia Jego,bo kochał cierpliwie i tylko dlatego.....
Anioł poklepał ręką człowieka po ramieniu,do niego się uśmiechając...
-Nie siedz już tutaj....Idz już czasu nie marnuj...
.......Twoje Marzenia na Ciebie czekają!!!!!!!
        
Kończąc zadaje sobie i Wam dwa krótkie pytania-
-...Czy walczymy o swoje marzenia...???
    ....i Czy ostatnia szansa będzie Nam podarowana...???

                                                              "Myśli Moje"


oceń
1
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

...Gdzieś pomiędzy Jawą a Snem...

Zatrzymuje wskazówki smutnego zegara,
Zły czas odchodzi,sekund nie liczy...
Wysiadam z łodzi,przede mną...Przystań Nadzieja...
Uklękłam na ciepłym piasku,
Spojrzałam w niebo,by nacieszyć oczy,
Zachodem słońca i tą Boską ciszą...
A potem...chowam twarz w dłoniach,
Pozwalam łzom płynąć....oczom się zapomnieć...
A płacz ten pełen żalu tego co było,sam Bóg słyszy...
Ból życia,przeszłość która raniła,
W ziarenkach piasku wraz z łzami zanika.
Spoglądam po raz ostatni za siebie,
Widze swojego Anioła,on jak zawsze jest przy mnie,
...Też płacze jak Ja...,
Jak Ja na piasku pozostawia ból dni minionych.
Po raz kolejny podaje mi swą Anielską dłoń,
Gdy płacz nasz cichnie,łzy ból na zawsze zabierają,
Staje przed moim Aniołem,dotykam jego zmęczonej twarzy,ocieram łzy jego,zaznał tyle złego...
Nie ucieka,nie jest zdziwiony,
Tylko naszą wspólną drogą zmęczony.
Wybacz mi mój Aniele,że ranili Cię ludzie,że raniłam
Ja razy tak wiele,dobra mnie uczyć chciałeś,
Cierpliwością swą,mnie kazdego ranka witałeś.
Wybacz,że pomimo,że Aniołem szczęśliwym być chciałeś,
Przeze mnie ze spuszczoną głową za mną chodzić musiałeś...........
Pomimo tego zawsze przy mnie byłeś,
O moje serce i dusze z diabłem walczyłeś...
Dziś mój Aniele,razem przez łzy się do siebie uśmiechamy
Mówisz-Dotarłaś do celu...Przystań Nadzieja...zagoi,
Moje i Twoje rany...
Przytulił ciepło,rozłożył swe skrzydła w których się niebo mieniło,miłość i życie w nich tętniło...
A potem puścił dłoń moją... zapewnił,że nadal iść przy mnie będzie i zawsze jest moją ostoją.
I kazał przed siebie iść, trzepotem skrzydeł sił dodając...
Wyszeptał abym oczy ku przyszłości skierowała,szeptał-
Nie bój się ...Proszę abyś więcej się nie bała...
Odwracam się,idąc nie słysze juz ciężkich kroków Anioła,
Stąpa lekko po piasku jak Ja....
Przedemną moje marzenia,szczęścia spełnione....
Przeglądam slajdy przyszłości,widze siebie szczęśliwą,
A za mną szczęśliwego Anioła.... oczy szklą się radośnie,
I Mi.. i Jemu,gdy w ciszy tak w przyszłość razem spoglądamy, Ty mówisz Anielskim głosem -
-Wystarczy chcieć, przestać się bać,i czasem Mojego szeptu posłuchać.....
Chociaż raz na jakiś czas w swoje serce i dusze się wsłuchać,zagłuszyć myśli nie spokojne....
Zakończyć pomiędzy rozumem i sercem wojne....

Otwieram oczy...Mój Anioł budzi mnie dotykając
Delikatnie mej skroni,otula swym skrzydłem,
Ma szkliste oczy,jak Ja...razem pamiętamy ten sen,
Podaje dłoń aby wstać i tak znów razem...zmęczeni,
Pełni nadziei,że kiedyś sen o ...Przystani,zwanej Nadzieją...się spełni........Zaczynamy Kolejny Dzień......
 
                  "Myśli Moje"






oceń
0
0

komentarze (22) | dodaj komentarz

...Śmieje się Anioł...

Śmieje się Anioł,po chwili płacze
Krzyczy-Nienawidzę!!!...po chwili mówi
pokornie...Ja Ci wybacze...
Bo tak jak człowiek,Anioł ma zmienną dusze,
Cierpi jak on ,przeżywa katusze.
Kocha tak mocno,że serce go boli...
Lecz nawet wtedy,nikomu upaść nie pozwoli.
Jak człowiek Anioł czasem upada,
choć dobrze wie że mu nie wypada,że upaść,
nie wolno i podnieść się trzeba,
Bo patrzy szef z samego nieba....
Więc dobry człowieku,rozejrzyj się w koło,
Wtedy gdy gwarno,gdy jest Ci wesoło...
Być może gdzieś,w maleńkim kąciku,
Siedzi Aniołek,skulony...Pomóż Mi...-woła po cichu.
Zawstydzony,zmęczony,bez wiary w siebie...
Pokornie patrzy tylko na Ciebie!!!
Wstań,podejdż,powiedz...
Aniele...podaj mi dłoń,pomogę Ci wstać,
Ty musisz latać,znaczysz dla nas tak wiele....

                                                             
                                                        "Myśli Moje"

oceń
1
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

...Fragment listu do Ciebie...


Być może zadajesz sobie pytanie jak wiele pamiętam...
Niestety,pamiętam więcej niż powinnam.
Często gdy zapada zmrok,gdy zamykam oczy,
Pojawia się ona,mała bezbronna dziewczynka w swoich ulubionych spodenkach na szelkach z numerem 13.
Wiesz,powinna się uśmiechać,cieszyć się dzieciństwem...
Lecz, ona ma smutne oczy pełne pokory,zatroskaną,pokaleczoną twarz,
Głowę pełną marzeń o spokojnym,szczęśliwym domu...
Serce pełne nadziei,że któregoś dnia zrozumiesz...
Czekała...dzieciństwo umkneło,krzywdy na zawsze zapisały się w sercu,wspomnienia czasem nie pozwalają normalnie żyć,do dziś pytam Cię w myślach,
Dlaczego...?co złego robiłam...?
Kto dał Ci prawo do zniszczenia mi dzieciństwa...???
Jakie ma się serce jeśli pomiata się maleńkim bezbronnym dzieckiem,które pragnie tylko miłości i spokoju...???
Otwieram oczy,dziś jestem dorosłą kobietą,
Wyrządzone krzywdy z roku na rok są lżejsze,
Staram się o tym nie myśleć,staram się gdzieś to wspomnienie pozostawić po drodze...
Pozostała jedynie we mnie pokora i te smutne oczy....
Dziś Ty szukasz we mnie tego czego ja szukałam w Tobie przez te wszystkie lata dzieciństwa...
Dziś Ty szukasz miłości,której mi okazać nie potrafiłeś.
Wybaczyłam...dawno juz wybaczyłam,lecz nie zapomniałam bo nie potrafie....być może zrozumiałeś....
Wiesz,Tato...tym razem zamknij oczy wraz ze mną,
Niech mała bezbronna dziewczynka uśmiecha się szczęśliwie do Ciebie,trzymając się kurczowo Twej dłoni,
Niech ten zły czas,odejdzie w zapomnienie,
Twoje zrozumienie,Moje przebaczenie,niech wrócić mu już nie pozwoli.....



                                                          "Myśli Moje"


oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

...Poprostu Iść...

Chciałabym czasem iść gdzieś przed siebie,
Tak nagle wstać,poprostu iść...
Nie licząc kroków,nie myśleć o niczym,
Nie czując nic ,poprostu być...
Nie mając wspomnień,żalu, miłości,
Nie czując dobroci,nie czując złości...
Nie myśląc o tym co za mną w tyle,
Poprostu iść i tylko tyle...
Poczuć się lekko,twarz mieć ,bez wyrazu,
Nie pytać o droge ani razu...
Nie słyszeć serca ,jaki rytm tłoczy,
Iść wolno samotnie,szczęśliwe mieć oczy...
Dotykać nieba,otulić sie wiatrem i łapać słońca promienie,
A cała reszta by gdzieś z tyłu została,odeszła w zapomnienie...
Nie szukać w głowie obrazów,tego co było,
Tego co będzie....
Zostawić me, myśli gdzieś na zakręcie.
Nie liczyć czasu,niech sobie ucieka...
Nie myśleć o tym czy ktoś na mnie czeka,
Nie mając nic,poprostu Być......

...Chciałabym czasem iść gdzieś przed siebie,
Tak nagle wstać....Poprostu Iść.....
       
                                                            "Myśli Moje"


oceń
2
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

...Ucieczka przed nieznanym...

Nawet jeśli czasem się skarże-mówiło serce-
To tylko dlatego,że jestem sercem ludzkim,a
one są właśnie takie.
Obawiają się sięgnąć po swoje najwyższe marzenia...
Ponieważ,wydaje im się,że nie są ich godne.
Albo ,że nigdy im się to nie uda.
My serca,umieramy na samą myśl o miłościach,
które przepadły na zawsze,o chwilach,które mogły być piękne,a nie były...
O skarbach,które mogły być odkryte,ale pozostają na zawsze,niewidoczne pod piaskiem.
Gdy tak się dzieje,zawsze na koniec cierpimy.......


...Uświadomiła sobie,że istnieją dwa powody,które nie pozwalają Ludziom spełnić swoich marzeń.
Najczęściej po prostu uważają je za nierealne.
A czasem na skutek nagłej zmiany losu pojmują,że
spełnienie marzeń staje się możliwe w chwili,
Gdy się tego najmniej spodziewają.
Wtedy jednak budzi się w nich strach przed wyjściem na ścieżkę,która prowadzi w nieznane,
Strach przed życiem rzucającym nowe wyzwania,
Strach przed utratą na zawsze tego,do czego przywykli.
Ludzie tęsknią za całkowitą odmianą,a jednocześnie,
pragną,by wszystko pozostało takie jak dawniej...


                                               "Paulo Coelho"

oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

...Usłysz Anioła...

W biegu przez życie,wbity w codzienność,
Bez chwili wytchnienia,postoju dla siebie,bez odrobiny, zamyślenia...
Bez szczerego uczucia,bez dobrej myśli cienia...
Tak nie usłyszysz Anioła....!!!
Ominie Cię,zostawi...
W cywilizacji hałasie,nie usłyszysz jak woła Cię...
Daj mu szanse być zauważonym,
Chodzeniem za Tobą ,jest już zmęczony,
Zatrzymaj się w życiu na chwile,
Wsłuchaj się w jego wołanie...nie odpowiadasz na nie!
Spójrz w jego oczy,ukrywa przed Tobą kryształowe łzy...
A w każdej,jesteś egoistyczny TY!
Dotknij skrzydeł spoconych,Twoją krzywdą- piór zniszczonych!!!
Odzyskaj w biegu życia swój i jego czas stracony.
Niech będzie Aniołem szczęśliwym a nie zagubionym...
Pozwól mu mówić,niech krzyczy!!!
Niech płacze,miota się w złości...
Tylko tak odzyska uczucie ufności...
Wsłuchaj się,w jego dusze,szczerze odpowiedz dlaczego raniłeś Anioła swego...Dlaczego ranić go chciałeś...
Dlaczego nie szanowałeś...???!!!!
Niech zna już odpowiedż na pytań miliony...
Dlaczego był przez Ciebie raniony!
Walcz miłością ,szczerością o swego Anioła,dopóki jeszcze Człowieku Cie woła...
Lecz ,jeśli Twe serce ,zrozumieć go nie zdoła...
Pozwól mu odejść...
                         ...Zostaw ,niech się wznosi...
                                ...Zostaw Swojego Anioła....
                          "Myśli Moje"
                                     



oceń
1
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

...Pamiętam...

Ciemną nocą przyszła Twoja śmierć,
Nie pozwoliła,wrócić do domu...
Przyszła po cichu,kopalnianym tunelem
Nie pozwoliła Ci ujrzeć kolejnych słońca promieni
...Zabrała życie,Ciebie węglem pokryła,
A wszystkim którzy Cię kochali.... łzy,ból i tęsknote... 
....pozostawiła.......
                                 KWK Miechowice-
                                           szyb"Północ"
                                    17.09.1993  1:34

Zatrzymany na zawsze w moim sercu i pamięci...                    "Myśli Moje"

oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

....Dymisja Anioła....

            ....Szanowny Boski Mój Szefie
                     który jesteś w Niebie....

Twój Anioł którego na ziemie wysłałeś,któremu tak poważną misje do wykonania dałeś.
Zgłasza dziś swoją dymisje i prosi o szybką z ziemi eksmisje.......
Nie tak miała wyglądać ma praca i wszystko już mi się w głowie przewraca.Kochałem ludzi i chciałem nawracać...
Anielską cierpliwość w sercu miałem,naprawde tym ludziom pomagać chciałem...
Mówiłem jak ważny jest dom i rodzina i każda w dobroci spędzona godzina.
Lecz,oni gdzieś moje słowa mają,a mi już szefie skrzydła opadają...
Ciągle tlumacze ,że miłość podstawą!
A oni mi na to ,że jest zabawą,że krzywdzić można zawsze i wszędzie,bo nowa przyjdzie i lepsza będzie.
Że,życie jest inne,niż kiedyś było i ,że wogóle sie wszystko zmieniło....
Że,nie potrzebne,są już im Anioły,a wszystko co mówie,to bzdurne pierdoły.
Czasem mi mówią-przyjdż drogi Aniele,przecież nie chcemy od Ciebie tak wiele.....
-Popilnuj dzieci gdy ,gdzieś wychodzimy i nie rób przy tym skwaszonej miny....
-Odmów paciorek,za nasze winy....
-Podziękuj Bogu,za dzień spędzony...bo ja dzis jestem,za bardzo zmęczony...
Zamiast nadziei ,listy przynosze!!!
Czy jestem Aniołem czy listonoszem...??????
Kochać potrafią,nie powiem...i owszem,
Ale nie ludzi,lecz puste pieniądze...
Szanować potrafią,lecz tylko wtedy,gdy odczuwają troszeczke biedy...
Gdy dzieci do szkoły,odprowadzić chciałem,o mało nie zemdlałem.Za rączki chwyciłem,skrzydełkiem okryłem..
A one mi się pytają ,gdzie Anioły swoje bmw mają???
Że,do szkoły piechotą chodzić nie będą,że to było dawno i jest legendą...
Powiedz mi szefie czy na tą ludzką głupote i zatracenie ,jest jakieś logiczne wytłumaczenie????
Czy na ich bezmyślność jest jakaś rada...???,
Bo mi już ,z myślenia aureola z głowy spada...
Tu już się,chyba na ziemi nie zmieni...
My Aniołowie,jesteśmy zmęczeni...!!!!
Jeśli tu jeszcze troche zostane,to z pełną gwarancją, wariatem się stane...I zamiast podziwiać rajski gościniec...
Będę oglądać ziemski Lubliniec......!!!!


Szef spojrzał na ludzi,i się zasmucił...
List szybko przeczytał ,potem wyrzucił...
A właścicielowi listu...
      ....Anielskiej cierpliwości do serca dorzucił.....

                                                         "Myśli Moje"

oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

........Mój Kochany Anioł........

...Otworzył ostatni raz swoje zmęczone oczy...
Dookoła otaczała go szpitalna biel.Białe ściany,białe drzwi,biała szpitalna pościel.
Okropnie słaby,wycieńczony ciężką chorobą,zmęczony swoim wiekiem i życiem które okazało się wieczną walką.
Wiedział,że to jeszcze tylko kilka chwil,po tej stronie...
W ciszy prosił Boga,by jego czas dobiegł końca...
Ból powoli odchodził,pozwalając na cichy spokojny oddech...pozwalał wsłuchać się w ostatnie uderzenia serca...jego dobrego,kochanego, serca....
Ostatnia spokojna myśl o tym ,jak przeżył swoje życie,
Uśmiechał się ciepło do swoich myśli...Do osób tak Kochanych które miał w sercu...Moje córki,były dla Mnie najpiękniejszym darem od życia....-myślał w ciszy...
Wszystko co miał to one i ich dzieci...
Ostatnia łza zakręciła się w oku na myśl o nich...
Bardzo je kochał...pomyślał o tęsknocie jaką pozostawi po sobie i o tym jak ciężko jest mu odejść,zostawiając je tu...na ziemi...
Wybaczcie mi,ale moja droga nie jest już drogą życia,tylko strasznym cierpieniem...Chcę odejść....
Zamykając ostatni raz oczy...widział wszystko...
Szpitalna sala,nie była juz nią,była wypełniona ciepłą Anielską dobrocią.....
W miejscu gdzie były stare szpitalne drzwi,zobaczył ludzi których,życie pamiętać mu nie pozwoliło,choć tak bardzo chciał i nie raz próbował przywołać ten obraz....
W drzwiach stali jego rodzice,ogarneło go uczucie miłości i szczęścia,uleciał gdzieś ból,niepokój,zmartwienia...
-Chodż synu idziemy..........
Szczuplutki,uśmiechnięty chłopiec z dawnych beztroskich lat,w krótkich spodenkach na szelkach,zszedł szybciutko z szpitalnego łóżka,którego już nie pamiętał...i podbiegł do rodziców...
Tuląc się do nich,wyszeptał...
-Mamo,kto teraz będzie się troszczył i dbał o tych których,tu zostawiam,których kocham...????
-Ty sam-odpowiedziała-Od teraz jesteś ich Aniołem...
-Dokąd idziemy tato?????
-........Do nieba Franek....do nieba...........

Dla Ciebie...za Kochane serce...
Dla Ciebie...za nie raz uratowane życie...
Wybacz ,że nigdy nie powiedziałam Ci słowa...
                                             ......Kocham Cie....
Zatrzymany na zawsze w moim sercu i pamięci-
                                   -Kochany Anioł...Mój Dziadek...


                                                         "Myśli Moje"


oceń
0
0

komentarze (22) | dodaj komentarz

....Pomiędzy sercem a rozumem....

Sprzeczały się rozum i serce,które ważniejsze i bardziej potrzebne człowiekowi w życiu jest.
-Gdy ludzie mnie słuchają -mówiło serce...
Słyszą ptaków śpiew,czują się lekko,jest im dobrze,
Beze mnie nie byłoby wielkich miłości,a słowo
Kocham Cię, nie miałoby istnienia,nie byłoby na świecie przebaczenia,uczucia radości i dobroci....

-Ty głupie serce...,gdy ludzie mnie słuchają-mówił rozum...
Mocno i twardo stoją na ziemi,zamiast bujać w obłokach,myślą o tym co jest realne...
Nie zawodzą się,gdyż liczą tylko na siebie.
Nie zaprzeczam,że czasem czują się samotni......

-Lecz to dzięki mnie..tupało serce-
Łatwiej tym ludziom,przez życie iść,dajemy im wiare i nadzieje,podajemy pomocną dłoń,ocieramy łzy,gdy ludzie którzy słuchają Ciebie,zatrzymują się na chwile i czują się samotni...

-Ale to ja sprawiam...-krzyczał rozum
,że ludzie żyją,według zasad,które im dyktuje,są szanowani,nie ryzykują a tym samym,nie znają rozczarowania...
Nie zabijają się,z powodu bzdurnych zawiedzionych miłości,nie płaczą po nocach,tylko śpią spokojnie by nabrać sił na następny dzień...
Nie znają upadków i wzlotów,nie marnują czasu na bzdurne poematy.Są zawsze chwaleni,bo pochwalić mają się czym,bo wiele osiągają w życiu.
Mają wielkie domy,pełne przepychu,wyniosłe zawody,
z których mogą być dumni....
A dzięki Tobie co mają???
Tak wielu ludzi,gdy Ciebie posłucha,nie kończy tego co zaczeło,przez Ciebie ludzie cierpią....
Miłość-bzdurne słowo,po co ona komuś,przecież nie można nic za nią kupić,jest bezwartościowa,nie realna bo dotknąć jej nie można...
Ci którzy mnie słuchają,osiągają w życiu wszystko to co jest prawdziwe,wszystkiego możesz dotknąć,zobaczyć...
Ludzie którzy słuchają Ciebie zazwyczaj nie mają nic,oprócz marzeń....

-Wiesz,ludzie którzy mnie słyszą,osiągają to wszystko o czym mówisz dwa razy szybciej,bo nigdy nie są sami...
Choć droga do celu bywa czasem dłuższa,gdyż mają uczucia,a one zatrzymują ich na chwile i wtedy właśnie powstają marzenia...piękne marzenia...
Przez Ciebie ludzie się też zabijają,toczą wojny bezsensowne,też cierpią,zwłaszcza wtedy,gdy na koniec życia,okazuje się ,że są samotni i nikomu nie potrzebni.
Nie mają się ,z kim podzielić tym co w życiu osiągneli.
A miłość,nie jest bezwartościowa,tylko bezcenna...
Posiada tak wiele wartości,których ludzie którzy słuchają,tylko Ciebie,nigdy pojąć ich nie będą mogli.....

Zamyślił się rozum i powiedział....
-Wiesz,choć rozumem jestem...więc i myślą.To moja logika,odrobine wysiada i zrozumieć tego co mówisz nie potrafie.
Przecież to Ja rozum,decyduje o tym co jest najważniejsze...
O ludzkiej mądrości i głupocie a Ty????

-A Ja,decyduje o tym,aby mądrość ta, nie była samolubna i egoistyczna.A głupota,no cóż...w ludziach którym,ofiarowałeś głupote,ja odnajduje inne bardzo ważne wartości,których oczywiście nie pojmujesz....

Pewnie masz racje-odpowiedział rozum....-choć przyznał to bez przekonania...
Lubie Cię,chociaż wiecznie mi gdzieś przeszkadzasz,i niechce się z Tobą kłócić już,powiedz mi...
Skoro jesteśmy,tak samo ważni i potrzebni,to dlaczego nigdy nie idziemy w parze w życiu człowieka???
-Bo ja nigdy,nie będę potrafiło Cię zrozumieć-wyszeptało serce.......
-A ja,nigdy nie będę potrafił Cię pokochać.......
........Dokończył rozum,podając sercu dłoń na zgode......

                                                           "Myśli Moje"




oceń
9
0

komentarze (24) | dodaj komentarz

... Moja Samotność...

Przeczytałam dziś,piękne słowa o samotności...
Zamyśliłam,się nad tym słowem...SAMOTNOŚĆ...
Jaka jest moja samotność???
Przyszła po cichu,sama otworzyłam jej drzwi
Jeszcze nie krzyczy,siedzi cicho skulona w kącie
Spogląda tylko co jakiś czas na mnie,swoim pustym,przerażającym wzrokiem.
Uśmiecha,się fałszywie sama do siebie,z grymasem zwycięstwa,za każdym razem,gdy uda jej się znów,wyrwać mi odrobine duszy...
Samotność niszczy...powoli zmienia Nas w zamkniętych w sobie ludzi,odbiera wiare,nadzieje,odbiera siłe
Niszczy dusze,wykrada z niej po cichu sprytnie uczucia
Odbiera potrzebe rozmowy z drugim człowiekiem,woli gdy rozmawiamy tylko z nią,rośnie w siłe,gdy nie ma kto otrzeć Twych łez,gdy nie chcesz aby Cię ktoś przytulił.......
Siedzi tam skulona,coś z nienawiścią mruczy-
-Podeszłam,by jej posłuchać.....mówiła-
.....Nie długo Ty skulona w tym kącie siedzieć będziesz,
A ja wraz z twoją szorstką i egoistyczną już duszą,
rozsiąde się wygodnie w gościnnym pokoju i głośno śmiać się z Ciebie będę....................
Popatrzyłam raz jeszcze na jej samotną,szarą,jadowitą twarz,odchodząc z uśmiechem na twarzy wyszeptałam-
-...Nigdy Ci na to nie pozwolę,... Ja i ludzie którzy mnie naprawde Kochają!!!!

                                                              "Myśli Moje"

oceń
2
0

komentarze (25) | dodaj komentarz

...Tą Skałą się Stań....

Był ciepły letni wieczór...
Pewna młoda,smutna Kobieta o ciepłym spojrzeniu,
zbliżała się,wolnym zmęczonym krokiem na szczyt wysokiej góry.Na końcu drogi miał czekać na nią jej
Anioł,obiecał jej,pomóc odnaleść się,podać pomocną dłoń.
Góra była wysoka,stroma i ciężko się jej po niej szło ,potykała się,zranione stopy,poranione dłonie...
Od czasu do czasu pojawiała się tez lżejsza droga,pokryta zielenią,tu szła lekko,nabierała sił na dalszą skalistą droge
Gdy zmęczona ,obolała dotarła do celu,na sam szczyt góry,rozczarowała się ...Anioła nie było....,tylko cisza i widok otaczającego jej świata,świata w którym się pogubiła.Wyczerpana drogą,usiadła na krawędzi szaro-brunatnej skały.Spojrzała na nią- zauważyła jej piękno,
bo skała piękną była,silna,mocna a zarazem tak krucha,
wyostrzone krawędzie dodawały uroku,stalowy kolor mienił się bajecznie w ostatnich promieniach słońca.
Kobieta zauroczona jej urokiem,dotkneła jej,swoją
delikatną dłonią,Co poczuła...?
Skała w dotyku nie była już tak bajecznie piękna,
Była stara,zmęczona historią,pod palcami wyczuć można
było popękane,jakby skaleczone miejsca.
-To deszcz...który spływał po niej tak wiele razy...
Była szorstka i zimna
-To wiatr...który tak często otulał ją swoim chłodem...
Kobieta oderwała wzrok od skały i rozejrzała się.
Pomimo ,że skała była częścią,wysokiej i potężnej góry,
wyglądała tu bardzo samotnie,choć gdyby jej tu nie było
Góra ta straciła by swój skalisty urok.
Kobiete z rozmyśleń wyrwał ciepły wiatr,który otulił jej twarz,przypomniał jej się Anioł...nie przyszedł,oszukał ją
A tak liczyła na jego pomoc i po co trud tej całej drogi...?
Odchodząc,odwróciła się,ostatni raz spojrzała na skałe
Znów wyglądała pięknie,pełna życia,pełna magicznego blasku,wiatr który muskał ją delikatnie,był ciepły i spokojny.Popękane i skaleczone miejsca od kropel deszczu z daleka jakby były pokryte ciepłą zielenią,
były nie widoczne,jakby wcześniej nie istniały,a dobro ,które miała w sobie ,było widoczne juz z daleka
Droga powrotna była już inna,pomimo stromych zboczy,z łatwością pokonywała drogę do domu.Ona sama była jakby spokojniejsza,przed oczami miała wciąż tą skałe,
Jej piękno i jej smutne wnętrze gdy jej dotkneła.Nie zauważała wielkich kamieni na drodze,nie czuła bólu poranionych dłoni,stawiała kroki z dziwną odwagą,dookoła nie widziała już ciężkich,ostrych skał,tylko samo piękno tej góry.Smutek tylko wkradał się w jej serce na myśl o swoim Aniele...Dlaczego mnie zostawił?....Czy nie jest już moim Aniołem?...
Po powrocie do domu,na stole zauważyła białą koperte a w niej List.......
...Twoje życie,jest jak ta góra po której szłaś,jest drogą ciężką,ale i są też na niej,ścieżki pełne lekkości,abyś sił nabierała...
A Ty jesteś jak ta skała,na której siedziałem obok Ciebie.
Otulając Cię skrzydłem zaglądając w Twoje serce...Zmęczona,pomimo otaczających Cię ludzi samotna,z sercem pełnym skaleczeń od łez.
Z daleka piękna i pełna blasku,z bliska...
Szorstka i zimna,przez ludzi,którzy ranili Cię swoim chłodem.Jak skała ukryłaś gdzieś w środku swą dobroć...
Pytasz jak dalej żyć....?
Bądż jak ta skała,gdy spoglądałaś na nią ostatni raz...
...Piękna,pełna życia,pełna radosnego blasku ,a Dobro Twego serca ,niech będzie widoczne z daleka...
Skaleczone miejsca,pokryj miłością i przebaczeniem...
Wtedy Twoje dalsze życie,będzie jak droga powrotna.
Pomimo problemów i trosk nie będzie Ci ciężko dalej iść..
Nigdy nie zapominaj o własnej wartości,i tego jak Ważnym człowiekiem jesteś w tym życiu ...jak skała dla góry była...
Dostrzegaj w ludziach to co ujżałaś,patrząc na skałe.
Pomagaj im zrozumieć to co Ja Ci zrozumieć pomogłem
-I nie zapominaj,że.... TAK JAK JA ,DLA INNYCH JESTEŚ.... ANIOŁEM
                                                     
                                                         
"Myśli Moje"


oceń
3
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Pamiętam.........

Przerwana przyjażń...
Zatrzymany nagle wzrok
Urwana myśl...tak poprostu..

Mój krzyk,strach,bezradność...
Twój spokój,lekkość...Odeszłaś...
Moja Pamięć,na zawsze,o Tobie-
            -Twoje Anielskie Skrzydło nademną...

     ....
Promień słońca ostatni...
Ostatnie Twoje słowo...
Ostatnie spokojne spojrzenie...
Nie
Ostatnie Moje o Tobie Wspomnienie...
Kochałaś białe róże...
W tym roku przyjść do Ciebie nie mogę
lecz....PAMIĘTAM........
             
                                                            "Myśli Moje"


oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Mój Sierpniowy Anioł..........


Na początku sierpnia,niestety
Upadłam.....
Czułam się samotna,nie rozumiana,
ból,żal,pytania o własną osobowość,
i brak odpowiedzi.....
Pytania o własną wartość i głucha cisza...
Jednak pojawił się ktoś...
Ktoś obcy znikąd...
Zastanawiając się nad tym,czyż nie jest tak,
,że gdy upadamy,gdy ciężar smutku przygniata
i podnieść się nie pozwala...
Pojawiają się w naszym życiu,nagle osoby które niby nie
robiąc nic,nadają zyciu jakiś sens,dają nadzieje....
Mówią jak ważną role odgrywamy w życiu,
I jak cenne jest nasze ...JA...

Ja takie osoby nazywam... Aniołami...
-I taki właśnie Anioł,podał mi dłoń,a duszy,
Powiedział...gdy jest Ci ciężko,gdy beznadzieja
budzi się wraz z Tobą każdego dnia...
Przyjde,podniose Cię...a gdybyś mnie znaleść nie potrafiła...
Sama Aniołem się stań...Idż i podaj dłoń.....
A beznadzieja odejdzie...
...Dziękuje...

                                                            "Myśli Moje"



oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

Because of you.....Przez Ciebie...

Nie popełnię tych samych błędów co Ty                            
Nie pozwolę sobie na to,by moje serce tak bardzo cierpiało
Nie złamię tej samej zasady co Ty złamałeś
Upadłeś tak mocno......
Nauczyłam się tej trudnej drogi,by nigdy się nie oddalać
Przez Ciebie...
Nigdy nie oddalam się od ścieżki
Przez Ciebie...
Nauczyłam się grać po bezpiecznej stronie
Więc nigdy się nie zranię
Przez Ciebie...
Odkryłam,że ciężko mi zaufać
Nie tylko sobie,ale wszystkim dookoła
Przez Ciebie...
Boję się

Zgubiłam moją drogę
Nie mineło dużo czasu zanim Ty mi to wypomniałeś
Nie moge płakać....
Bo wiem,że to oznacza słabość w Twoich oczach
Jestem zmuszona się uśmiechać,śmiać
Każdego dnia mojego życia
Moje serce właściwie nie może się złamać
...kiedy już od początku nie było całe...

Patrzyłam jak umierasz
Słyszałam jak płaczesz
Każdej nocy w swoim śnie
Byłam taka młoda
Powinneś wiedzieć,że lepiej jest polegać na mnie
Nigdy nie myślałeś o innych
Widziałeś tylko swój ból
A teraz płaczę
W środku nocy
Przez tą samą cholerną rzecz
Przez Ciebie...
Nigdy nie oddalam się od ścieżki
Przez Ciebie...
Nauczyłam się grać po bezpiecznej stronie
Więc nigdy się nie zranię
Przez Ciebie...
Próbowałam z całych sił zapomnieć wszystko
Przez Ciebie...
Nie wiem jak dopuścić kogoś do siebie
Przez Ciebie...
Wstydzę się swojego życia,ponieważ jest puste
Przez Ciebie...
                       Boję się.........

                                                                    "Kelly Clarkson"


oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

28........Życzę Nam........28

...Abyśmy każdego dnia
znalazły chwilę czasu dla siebie;
abyśmy wyszły sobie naprzeciw,
abyśmy zajrzał do swojej duszy
i abyśmy umiały zachować dystans
pomiędzy swymi czynami i pragnieniami
...Szczęścia,
ale nie tego szczęścia, które można kupić,
odcinając się od świata.
Nie tego, które można zdobyć,
poświęcając marzenia dla wygodnego życia.
Życzę Nam szczęścia płynącego z robienia tego,
co potrafimy robić najlepiej.
Płynącego z podjęcia ryzyka próbowania.
Ryzyka dawania.
Ryzyka kochania.

  Abysmy
 kochały tam, gdzie się nienawidzi;
przebaczały tam, gdzie się znieważa;
jednoczyły tam, gdzie kłótnia;
mówił prawdę tam, gdzie błądzą;
przynosiły wiarę tam, gdzie grozi zwątpienie;
budziły nadzieję tam, gdzie dręczy rozpacz;
zapaliły światło tam, gdzie panuje ciemność;
obdarzały radością tam, gdzie mieszka troska.....

                                 "Myśli Moje"


 

 
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Moje Anielskie Myśli....

 ANIOŁEM BYĆ

 ANIOŁEM BYC-TRUDNO JEST...

 NIE MOŻESZ POZWOLIĆ TEŻ

 BY KTOŚ PRZEZ CIEBIE PŁAKAŁ JAK DESZCZ...

 WCiĄŻ USZCZĘŚLIWIAĆ

NIE BRAĆ,LECZ DAWAĆ

 CIĄGNĄĆ W GÓRE GDY KTOŚ OBOK UPADA....

UŚMIECHAĆ SIĘ,CHODŹ W DUSZY ŁZY.

 NIGDY NIE MYŚLEĆ,ŻE TO CO WAŻNE TO TY

ALE WIEM TEŻ-ŻE ANIOŁEM DOBRZE SIĘ STAĆ

BO GDY JA BĘDĘ NA SKRZYDŁACH

W STRONĘ NIEBA, UNOSIĆ SIĘ.....

INNI BĘDĄ NA ZIEMI STAĆ, BĘDĘ PAMIĘTAĆ......

ŻE KIEDY STANĘ U NIEBA BRAM

 BĘDĘ SZCZĘŚLIWA-ŻE POSWIĘCIŁAM SIEBIE WAM....

                                                                                          "Myśli Moje"


oceń
1
0

komentarze (27) | dodaj komentarz

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  118 044  

O moim bloogu

ZATRZYMAĆ CZAS...STRZEC OD ZAPOMNIENIA... ...CHRONIĆ I DBAĆ BY NIC NIE POZMIENIAŁ.... ZATRZYMAĆ CZAS...CO PRAGNĘ,CO KOCHAM...ZACHOWAM... OD ZAPOMNIENIA UCHRONIĘ...

O mnie

Jak Anioł Kobiecą Duszę Mam
Jak Demon Zło od Środka Znam
Jestem Dobrem Jestem Złem
Fatamorganą Jawą i Snem
Jak Anioł Sięgam Chmur
Jak Demon Spadam w W dół
Daję Mało lecz Chcę Dużo
Jestem Słońcem Jestem Burzą
Wszelkie Żywioły w Sobie Mam
Anioła i Demona Znam
Jestem Słońcem i Pragnieniem
Wirem Wody i Zwątpieniem
Żarem Swych Ust Spalam Cię
Nałogiem Groźnym Staję Się
Kocham Szalenie i Aż do Cna
Czy Ktoś Taką Mnie zna...

NAPISZ DO MNIE:
rommantyczna@wp.pl


Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl